sobota, 15 czerwca 2013

Lamerski rysunek i Konfiturowy Giwełej


To miał być komiks, a nie pojedynczy rysunek. I miał być o powracającej zimie i wyciąganiu z szafy zimowych płaszczy. Ale kiedy pomyślałam "jutro narysuje to cholerstwor" to jutro było już jasno i ciepło. I chciałam ubrać sukienke. Ale nie mogłam. Bo ukrywałam pewien sekret. A potem przyjszła sesja, srery bajery i tak dalej. Enyłej...

omfg yts giwałej!

Tak jak zapowiadałam kilka dni temu, postanowiłam zrobić giveawaya, w którym można wygrać mały słoiczek mojej pierworodnej konfitury pomarańczowej, która miała być z whisky, ale whysky chyba wyparowało. Konfitura jest bardzo wytrawna (mało słodka) i fajnie smakuje z czekoladą. I teges, jest domowej roboty toteż nie zawiera konserwantów!!!!!!! OMFG one one eleven

Co zrobić, żeby wziąć udział w losowaniu?

To bardzo proste! Wystarczy odpowiedzieć na to jakże banalne pytanie!
Jaki duet damsko-męski pojawi się niedługo na moim jutjubie?
(podpowiedż: będzie to pioseka pochądząca z animacji, jej!). Co prawda, to pytanie może czynić z giwełeja bardziej konkurs, ale peszek, lol. Wśród poprawnych odpowiedzi udzielonych pod tym postem wylosuję zwycięzcę i będzie spoko. Czas odpowiadaia - do następnego piątku, 21 czerwca : D

Powodzenia, 
Y.


czwartek, 3 stycznia 2013

Wprowadzamy małe zmiany

Hej Kochani, z tej strony Y.!

Powoli kończy się okres świąteczny, nadszedł nowy rok, a wraz z nim zmiany zmiany zmiany! Tak więc i ja postanowiłam tchnąć trochę życia w tego bloga, bo trochę posucha. Wybaczcie ten rozgardiasz :< Nigdy nie byłam typem porządnickiej, mój pokój to sterta ubrań, jedno na drugim. Jednak głowa do góry, raz w tygodniu urządzam porzadną dexynfekcje.

Fiu fiu fiu, wracając do tematu, skończyły się święta i z tej okazji postanowiłam wrzucić to nie tylko zestaw Christmas Theme obrazków, ale także małą składankę zimową, nagraną w kooperacji z C. Polecamy się na przyszłość : )

Składanke Ściągniesz tu: http://www.sendspace.com/file/w6t0xz







Co do zmian, nad którymi pracuję, poważnie zastanawiam się nad zrezygnowaniem z modułu tygodniowego. Wiem, że na tym trzymał się cały ten blog, ale bądźmy szczerze - bardzo go też uwsteczniał. Chciałam coś wrzucić - no nie wrzucę, bo przecież zły dzień tygodnia. A potem się piętrzą pomysły. Albo wręcz w drugą stronę. Posucha, bo nie ma tematu.
Byłabym wdzięćzna jakbyscie sie wypowiedzieli w tym temacie.
Pozdrawiam, Y.



środa, 21 listopada 2012

Środa z Eventem :: Career Expo i Restaurant Day Wrocław

Restaurant Day Wrocław

Informację o Restaurant Day na kilka dni przed imprezą znalazła w sieci Y. Oboje o akcji słyszeliśmy po raz pierwszy, a sam pomysł - spontaniczne mini-restauracje, otwierane na jeden dzień przez amatorów gotowania - wydał się nam świetny. 
W mojej głowie zaraz narodził się pomysł "Oh! Różowa mini kawiarenka ze wszystkim co słodkie i pyszne i tuczace!<3
Restaurant Day odbywa się co kilka miesięcy na całym świecie, w tym w Polsce. Wśród rodzimych miast pod względem ilości otwieranych restauracji przoduje Poznań, ponieważ tam narodziła się polska edycja imprezy. Wrocław jednak nie wypada źle - podczas tej edycji "wyrosły" 4 takie restauracyjki. Miejscem akcji był Browar Mieszczański, a konkretnie - znajdujący się w nim klub. Nieznający terenu (jak my) mogli być początkowo trochę zdezorientowani, bo sam Browar jest sporym obiektem, a przy wejściu wisiał jedynie plakat logiem akcji, bez informacji w którą stronę należy się kierować. 
Przed rozpoczęciem imprezy nawet plakatu nie było :<
Koniec końców dotarliśmy do klubu - niedużego, ale z klimatem. Restauratorzy-amatorzy serwowali swoje dania w głębi klubu, na środku można było usiąść przy stole celem konsumpcji, a w rogu muzykę z winyli serwował DJ.



Pierwsze stoisko, do którego podeszliśmy, należało do Slow Food Youth Wrocław. Główną atrakcją menu był BokBurger, czyli bułka (chyba domowego wypieku) z wielkim kawałkiem świeżo wysmażonego rolowanego boczku, sosem czosnkowo-ziołowym, czerwoną cebulką i ogórkami. Zamówiliśmy jedną porcję na pół - pycha!


Kolejna minirestauracja powstała pod szyldem No To Jemy. Sympatyczna pani z obsługi, pochodząca (jak mniemam) z Indii, skutecznie zachęciła nas do spróbowania między innymi chałwy marchewkowej i "pijanych" (czyli marynowanych w wódce i miodzie) rydzów. Jednak najbardziej intrygujące okazały się smażone… koniki polne. Moja pierwsza reakcja - "jem!" Y. nie mogła wyjść z podziwu, kiedy ze spokojem wcinałem świerszcza. Smakowało jak, hmm... orzechy?
Yyyyyył!! Nie tknęłam i wypominałam, ze nie będę całować mężczyzny, który je koniki polne! Ył ył ył, kazałam C. 5 razy umyć zęby :<




Trzecie stoisko prowadzili panowie z kulinarnego bloga jedzeniadorzeczy.pl. Tematem przewodnim stoiska były dania z jednego garnka. My spróbowaliśmy kurczaka w sosie kolendrowym z ryżem basmati - okazał się ciekawy w smaku, jednak dość pikantny.
I chyba troche niedogotowany - ryż lekko chrupał między ząbkami : O



Na spróbowanie potraw z czwartej restauracji (Na Ostrzu Noża) nie starczyło nam już miejsca w żołądkach, jednak co się odwlecze… Parę godzin później wróciłem na miejsce z dwójką znajomych, zachęconych BokBurgerem. Jak się okazało, przyszliśmy o 5 minut za późno, bo stoisko Slow Food Youth już się zwinęło. Pozostałe stoiska też już się zbierały, ale udało nam się jeszcze załapać na pełny zestaw z "Na Ostrzu Noża", w dodatku po bardzo okazyjnej cenie. Był kurczak na dwa sposoby, ryż z trawą cytrynową i brokuły z porem.
Ja byłam na imprezie o tematyce koreańsko muzycznej, i nikt nie pomyślał by mi przynieść kawałek :<<<< i nawet nie dostałam kawałka chlebka Naan domowej roboty, które były tam serwowane.
Pozdrawiamy kolegów, M. i O.

Z imprezy wróciliśmy zadowoleni (i z paczką świerszczy, które też dostaliśmy w promocji :D).
Śniły mi się po nocy, prosiły o litość :<<<
Na kolejną edycję imprezy na pewno się wybierzemy. Sprawdźcie na www.restaurantday.org, czy w waszym mieście też odbywa się ta akcja!


Career Expo


Jeśli chodzi o targi pracy Career Expo, które odbyły się we Wrocławiu dnia 14 listopada, były to moje pierwsze targi pracy, które miałam okazję odwiedzić. Wizualnie wyglądało to znajomo - hala, na której rozstawione są białe boxy, w której przedstawiciele firm oczekują na ciebie, by podzielić się z tobą informacjami dotyczącymi ich firm.
Na Expo można było spotkać przedstawicieli takich firm jak Samsung, ING, Red Sky, Techland czy HP. Na ich stoiskach stały ciasteczka (AmRest częstował kurczakiem z KFC i kawą ze Starbucks'a), firmowe długopisy, torby i smycze. I tu dochodziy do rozmowy z przedstawicieali i stanowisk pracy, jakie oferowali. Nieszczęśliwie dla mnie, 90% propozycji było skierowane do techników komputerowych znających się na Javie, C++ i tym podobnych (o których ja nie mam pojęcia). Pojedyńcze propozycje dla ludzi o niesamowitych zdolnościach językowych (najlepiej nie angielski), interesujacych się ekonomią, bankowośią, dużo IT.
Odbywały się też prelekcje dotyczące poszczególnych firm, my trafiliśmy na prelekcje dotyczącą Starbucks'a i "sztuki" parzenia kawy.

<brak zdjęć, bo oświetlenie słabe było, a aparat smutny>
Y.


Pozdrawiamy serdecznie!
Y. i C.



wtorek, 20 listopada 2012

Komiksowe Wtorki :: Rozgardiasz

Na dzień dobry chciałam wygrzebać jakieś stare rysunki, w których jest ukazane całe moje love dla pairingu, jaki tworę z moim ukochanym mężczyznom. Jak ten wizerunek ewoluował przez lata? Wszystko chyba było oparte na tym, jak rysowałam samą siebie (królicze ksieżniczki and stuff) : P





Do tego jakieś jednorazowe szkice, wszystkie podpisane "dfagsfhjyrterg" bądź "New Canvas" z racji mojego zamiłowania do Saia. Niestety, niektóre przepadły, bo były nadpisywane. A to niestety wszystko, co miałam na dysku/w internetach. Ale powstanie tego jeszcze dużo, bo przecież staż się jeszcze wydłuża!
Mam nadzieje uzupełnić to jeszcze o rysunek królika i miśka, który jest na pewno na dysku C.
 A teraz krótki komiks, bo przecież wtorki są komiksowe.

Bardzo trudno jest narysować Awesome Stuff, więc jest to połączenie tęczy, nebuli i chmurek, które są takie kizi-mizi w dotyku. Polecam.

I to tyle na dziś, spodziewajcie się ŚRODOWEGO wpisu, no i trzymajcie się!

Y.

wtorek, 13 listopada 2012

Komiksowe Wtorki :: Fandom Girls


Historia posta jest prosta. Swego czasu po odpaleniu bloga dosyć dużo rysowałam znajomków. Znajoma zobaczyła, pozazdrościła, obiecała swą niewinność w zamian za rysunek. Nie no, żartuję oczywiście, w zamian za soczyste buzi w policzek Y. zobowiązała sie wykonać rysunek. Po streszczeniu konwersacji w umyśle C. zawidniał najwidoczniej powyższy obrazek, bo z jego ust ujszło

DRAW ME LIKE ONE OF YOUR FANDOM GIRLS

W powstawaniu dzisiejszego wtorku wspierały mnie poniższe filmiki:




jak i 




Tymczasem, przydałoby się nadrobić HIMYM, bo C już gra Dode na klawiszach.
Y.

czwartek, 8 listopada 2012

Czwartki w sieci :: Texter

Siemka, cześć i czołem! Pytacie skąd się wziąłem?

 Czwartki postanowiłam przeznaczyć na ciekawe znaleziska w sieci. A dzięki mojemu ukochanemu image blogowi natknęłam się na...

TEXTER


Czymże jest texter i co może zaoferować? Otóż jest to program umieszczony w przeglądarce, służący do... malowania słowami. Dosłownie.
W górnym rogu przeglądarki mamy narzędzie, które pomoże nam w posługiwaniu się programem. W pole 'Text' wpisujemy oczywiście słowa/zdania, którymi chcemy się posługiwać. Możemy je zmienić w trakcie rysowania dzięki czemu zmieścimy kilka ciekawych rysunków na jednym płótnie. 
Potem mamy 'Min. Size' i 'Max. Size' gdzie przy pomocy suwaka układamy wielkość liter. 
Dalej 'Random Angle' czyli kod nachylenia; wolimy pisać ładnie i prosto czy literki niczym pijane mają się nam rozlewać po ekranie?

'Text Colour' i 'Background Colour' to kolejno kolor tła i kolor tekstu. 'Clear' wyczyści nam stronę, a 'Save' zapisze nasze dzieło w rozszerzeniu png.

Przykładowe dzieła:




Program zdecydowanie jest ciekawostką. Co urozmaica zabawę jest wrażliwość na nacisk - dlatego więcej przyjemności może sprawić rysowanie przy użyciu tabletu graficznego.
Niestety, Texter ma jedną, znaczącą wadę - przycisk Ctrl + Z nie działa, więc jedna pomyłka sprawia, że zmuszeni jesteśmy do wycyszczenia.

Mimo to zachęcam wszystkich do zabawy ze stronką. Twórzcie i podzielcie się z nami swoją twórczością : D
Tymczasem pozdrawiam!

Y.

wtorek, 6 listopada 2012

Komiksowe Wtorki :: Leżak


Lepszy początek dnia niż bardzo hermetyczny komiks? Lekko widoczne ruchy składania na tym obrazku utrudniają odbiór. I ciężkie poszukiwania odpowiedniej czcionki, która w sprawny sposób zastąpi Comic Sans, znany jako czcionka szatana. Oh, jak tu nieskładnie i hermetycznie! Kocham miejsce, które stworzyłam.

Liczy się wyjaśnienie, dlaczego nic tutaj jeszcze nie ma? (Oprócz marnego komiksu o tym jak Y. została złożona w turystyczną wersję) To da się wyjaśnić na kilka sposobów.

    • Nie ma aparatu, nie ma zdjęć, nie ma Sundae Sunday. Nie będzie przepisów bez foodpornowy ch fotek.
    • C. i Y. nie są w jednym pomieszczeniu - nie mogą się razem nagrywać
    • Brak interesującego materiału muzycznego do przekazania, a obawiam się, ze nie znieślibyście Y. uczącej się grać na gitarze
    • Nie nazwane dni tygodnia. To chyba największa bolączka :<
Brak profesjonalizmu autorów tego marnego dobytku może zaboleć, ale nie poddawajcie się. Wspierajcie nas. Razem dotkniemy gwiazd.

Y.